Każdą
sytuację, miejsce i osobę można sfotografować dobrze lub źle,
interesująco czy pospolicie. To czy potem chcemy patrzeć na takie
zdjęcia i wspominać to co sfotografowano, w dużej mierze zależy od tego
czy udało się zatrzymać ulotny nastrój chwil, o których warto pamiętać.
Fotografujemy by zapamiętać, ale często nasze fotografie z powodu braku
opanowania aspektów technicznych wyglądają fatalnie, źle lub zaledwie
znośnie. W domowych archiwach miewamy „pstryknięte” wspomnienia z
wycieczek, imprez i większość z nich „może być”, ale nie zachwycają nas
pod względem artystycznym i w zasadzie tolerujemy to co na nich jest. Z
drugiej strony nawet, jeżeli uda się, korzystając z turystycznej pogody,
zrobić zdjęcie nie poruszone i poprawne pod względem jakości kolorów,
to jednak ciągle jest ono mniej lub bardziej notatką fotograficzną.
Oczywiście jest wielu rzemieślników zdolnych do recytowania podręczników
na temat fotografii, wiedzą niemal wszystko o kwestiach technicznych,
ale… nie czują poetyki kompozycji obrazu i często nie widzą tego co
piękne, nie mniej jednak obraz mają ostry a na zdjęciu na baczność
kwiatuszek albo ptaszek, będące propozycją do katalogu encyklopedii
flory i fauny, kadrowane w sposób prostolinijny i naiwny. Fotografowanie
to opowiadanie obrazem i to czy mamy coś do powiedzenia i jak o tym
opowiemy, nie zależy jedynie od spraw technicznych.
Namawiam
państwa gorąco by zapraszali państwo artystów do swoich domów. Uczyńcie
ich świadkami swojego życia, bo niewątpliwie mają tę zdolność by
widzieć i zauważać piękno w jego różnych obliczach i to co zauważą,
opiszą w sposób poetycki, czyniąc zatrzymane chwile dziełem, sztuki
inspirującej pokolenia.
Ślub
to okazja by opowiedzieć o szczęściu i miłości nie tylko tych dwojga,
ale i wszystkich im bliskich, przyjaciół i sąsiadów. Reportaż z
uroczystości ślubnej i przygotowań do niej, na pewno będzie miłą
pamiątką nie tylko dla młodej pary, ale i dla wszystkich uczestników
wesela.
Na
weselu fotografuję nie tylko najważniejsze momenty uroczystości, ale i
to jak się nią cieszą jej uczestnicy. Zdarzają się zabawne sytuacje, o
których potem opowiada się anegdoty, wspominając z rozrzewnieniem
minione chwile. W tym czasie niema dla mnie nic ważniejszego. Staram się
nic nie przegapić od początku, niemal do końca. Staram się nikogo nie
płoszyć obiektywem aparatu, rozumiejąc potrzebę intymności, ale zdarza
się że warto być nieco odważnym i złapać to co może być dla kogoś
zabawnym, jeśli ma poczucie humoru.

